Tak grała młodzież
Za nami kolejny weekend emocji związanych z rozgrywkami młodzieżowymi.
Wygrana, remis i porażka - tak wygląda bilans drużyn młodzieżowym BKS Stal w miniony weekend. Najlepiej zaprezentowali się juniorzy starsi, którzy pokonali LKS Mazańcowice 3:1. Punktami z Podbeskidziem podzielili się juniorzy młodsi (0:0), a trampkarze starsi musieli uznać wyższość rywali z LKS Mazańcowice.
-----------------------------------------------------------------------------------
Po długiej przerwie do rozgrywek powrócili juniorzy starsi bialskiej Stali, którzy przez dwie kolejki pauzowali. Tak długa przerwa wyraźnie wpłynęła na formę bielskich piłkarzy, którzy w pierwszej połowie meczu z Mazańcowicami spisywali się bardzo słabo. Na szczęście mocne słowa w przerwie podziałały mobilizująco przez co BKS Stal w drugiej części meczu zdobył trzy bramki i zainkasował trzy punkty do tabeli
LKS Mazańcowice - BKS Stal 1:3 (1:0)
Bramki dla BKS: Kłoszewski, Wojnar, Wrzeszcz
BKS Stal: Juraszek, Łabys, Sobczak, Białek J., Szlagor, Góralczyk, Krupa, Wrzeszcz, Wojnar, Wojtyłko, Białek B. oraz Węgrzyn, Kłoszewski, Szatanik.
Jarosław Kubacki (trener): Długa przerwa źle wpłynęła na mój zespół. W pierwszej połowie graliśmy źle i nie mogliśmy złapać właściwego rytmu. W szatni padły mocne słowa i dały one pozytywny efekt. W drugiej połowie byliśmy już zdecydowanie lepsi i zamęczyliśmy rywali fizycznie. Czujemu już presję awansu, ciąży nam ten balast, ale sami tego chcieliśmy. Walczymy wciąż o pierwsze miejsce w naszej lidze.
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Punktami z BBTS Podbeskidzie podzielili się juniorzy młodsi. Drużyna prowadzona przez trenera Daniela Bąka miała mnóstwo szans na zdobycie gola, ale ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
BBTS Podbeskidzie - BKS Stal 0:0
BKS Stal: Horecki, Czupryński, Adamczyk, Łuczkiewicz, Englert, Izydorek, Rozmus, Gawłowski, Geler, Kubala, Dudek.
Daniel Bąk (trener): Ten wynik to dla nas porażka. Przez niemal cały mecz graliśmy z przewagą jednego zawodnika, mieliśmy mnóstwo sytuacji do strzelenia gola, ale nie wykorzystaliśmy ani jednej. Piłka co prawda pod koniec spotkania znalazła się w bramce przeciwnika, ale sędzia dopatrzył się spalonego, choć zdaniem wielu obserwatorów meczu bramka została zdobyta prawidłowo. Nie ma to jednak większego znaczenia, bo sami jesteśmy sobie winni. Mając tak wiele dobrych okazji trzeba zdobyć gola, a nam się to nie udało. Z jednej strony remis z takim przeciwnikiem jak Podbeskidzie to wynik dobry, z drugiej z przebiegu meczu powinniśmy to spotkanie wygrać.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
W zdecydowanie gorszych humorach niż juniorzy starsi z Mazańcowic wracali trampkarze starsi. Podopieczni trenera Rafała Malinki przegrali 0:2, a obie bramki stracili dopiero w końcówce spotkania.
LKS Mazańcowice - BKS Stal 2:0
BKS Stal: Stryczek Ba., Grzegocki, Smok, Malinka, Wawrzuta, Melanik, Barut, Mikler, Stryczek Br., Wysowski, Ryś oraz Szczotka, Witkowski, Kosmowski.
Rafał Malinka (trener): Szkoda, że przegraliśmy, bo straciliśmy bramki w końcówce spotkania. Mecz nie stał może na jakimś wysokim poziomie sportowym, ale spotkanie toczyło się w dużym upale. Moi zawodnicy zostawili na boisku sporo zdrowia, dlatego tym bardziej szkoda, że nie udało się zdobyć choć jednego punktu. Z przebiegu meczu myślę, że mieliśmy realne szanse na remis, a gdybyśmy wykorzystali te sytuacje, które mieliśmy, mogliśmy pokusić się nawet o skromną wygraną.







